Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 24 2017

panikea
Tego samego dnia kupiłem jej na Allegro biały szlafrok od Victoria’s Secret. Z kretyńskim różowym napisem z tyłu. Niestety, nie było bez napisów. Za to kończył się w połowie uda i miał spory dekolt. Dobrze ulokowane 50 dolców. Dołączyłem kartkę: Załóż, bo się przeziębisz. I wrzuciłem do jej skrzynki pocztowej. 

Dwa dni później zobaczyłem Zimną Blondynę, jak ostentacyjnie wyjmuje z torebki lornetkę, kładzie ją na parapecie, a cycek niby to przypadkiem wyskakuje jej zza szlafroka. Tego, którego jej podesłałem, rzecz jasna. 
Od tej pory ona obserwuje mnie, a ja ją. To gra. W uwodzenie. W podniecenie. W pokuszenie. W wyobraźnię. W krótkie chwile w wannie ze słuchawką prysznicową między udami. 

Już nie pokazuje mi się nago. Ale kiedy podejrzewa, że obserwuję ją przez okno, zaczyna wariować. Rozbiera się powoli. Zdejmuje spódnicę. Centymetr po centymetrze. Stawia nogę na krześle. I ściąga pończochę przez długie sekundy kawałek po kawałku. Szykuje się do wyjścia. I wkłada niedaleko okna gorset. I szpilki. Schyla się w samych stringach, pokazując tyłek. Jest kobietą. Gra. Pozuje. 
To taka mała tajemnica między mną a nią, o której nikomu nie mówimy, bo i po co??? Obydwoje wiemy, że to powinno zakończyć się w łóżku. Ale po co przyspieszać nieuniknione? 
— Piotr C. POKOLENIE IKEA KOBIETY
Reposted byPicki91papermanlekkaprzesadakudlatybadbloodpiehuspartyhardorgtfodivizupsonpoolunniskowoakustyka-mysliniezwyyklawikszendlesslove16asylopathpozakontrolamyceline
panikea

– Olga, wyglądasz jakoś inaczej – stwierdziłem ze zdziwieniem. – Obcięłaś włosy? 

Olga spojrzała z politowaniem. – Inaczej się uczesałaś??? Pokiwała przecząco głową.
– To co zrobiłaś? 

– Nie powiem, sam się domyśl. Piętnaście minut później.
– No powiedz.
– Nie!!! 

– Zmieniłaś kolor włosów? – spróbowałem.
– Nie!!!! – Schudłaś? – spróbowałem rozpaczliwie.
– Przytyłam dwa kilogramy – przyznała niechętnie. – To ta mini?
– Toń.
– Stanik z push upem?
– Taki cienki lód – pokazała palcami grubość mniej więcej dwóch centymetrów. Jemy lunch. 

– Jakieś spa, maseczka, solarium???
Spojrzenie pełne pogardy.
– Nie chodzę do solarium. Doda chodzi do solarium. – Nie piłaś wczoraj???
Mord na twarzy.
Biuro, godzina 19.04. Wchodzi Kinga z działu księgowości. Taaaaakie balony.
– Część, Olga.
– Część, Kinga.
– Ooo, przedłużyłaś rzęsy!! 

— Piotr C. POKOLENIE IKEA KOBIETY
Reposted bylekkaprzesadakotficazupsonKaraluchowyBlok

September 17 2017

panikea
– Widzi pan, panie Relu, piękne mamy kobiety w naszym kraju – zaczyna Gelbfisz. – Ale za dużo mężczyznom wybaczają, za mało wymagają. Traktują ich jak dzieci, więc oni zachowują się jak dzieci. Pan spojrzy na tego Huberta, ja go znam dobrze, jego ojca też dobrze znam. I jego szefa, bo i ojciec, i jego szef to starzy prawnicy, z którymi nieraz na salę chodziłem. Jemu się wydaje, że on jest brutalny i męski, a w rzeczywistości jest bezradny. Na nic nie ma wpływu. – Gelbfisz, wychylił ze smakiem zawartość swojego kieliszka. 

– Musi się wyżyć, bo nie ma wpływu na to, że szef, za przeproszeniem, jebie go jak burą sukę. Nie ma wpływu na to, że musi wchodzić w rzyć klientom. Nie ma wpływu na to, że robotnicy wykańczający jego mieszkanie mają go w owej rzyci i śmieją się z niego za jego plecami. Nie ma wpływu na to, że żyje na kredyt. Ale to problem nas wszystkich, panie Relu, w dzisiejszych czasach. W każdym momencie życia staliśmy się zależni od innych. A chcielibyśmy być niezależni. 
— Piotr C. "BRUD"
Reposted bysentymentalnapinkdress

September 13 2017

panikea

Pytacie mnie w co wierzę. 

Tak, wierzę w przyjaźń. 
Przyjaciele akceptują nas takimi jakimi jesteśmy. Rodzina rzadko.
Na koniec wszystko sprowadza się do szczerości

Tak, wierzę w miłość. 
Wierzę choć to wiara absurdalna, bolesna a czasami idiotyczna. 

Ale jak widać jestem człowiekiem dużej wiary. 

To może dość niepopularna teza, ale mężczyźni też szukają miłości.
Nawet najwięksi dymacze z Tindera, chcą aby ktoś ich przytulił. Chcą miłości i stabilizacji. Czasami trudno jest im się do tego przyznać, nawet samym przed sobą. 

Tak, jesteśmy nieprzygotowani do stałych związków. Nieprzygotowują nas do tego rodzice, bo sami tkwią w spierdolonych relacjach. 

Wychodzimy na świat bezbronni, skrzwieni, uczymy się na błędach bądź co gorsza nie uczymy w ogóle. 

Mężczyźni i kobiety opowiadają sobie później różne historie. 
Czynią różne wyznania. 

“Kocham”. “Nie opuszczę cię aż do śmierci.” 

Łączą ich dzieci i kredyt hipoteczny. A następnie oddychają z ulgą i sami umierają. To nie jest życie. To wegetacja. Ktoś kona mając 20, 30 lat tylko ciało składane jest trochę później do grobu. 

Kiedy ktoś mnie pyta jak wyobrażam sobie modelowy związek odpowiadam: że jest on dobrowolny. 

Że jest kobieta, która jest przekonana o własnej wartości i jest mężczyzna który jest pewien tego kim jest. 

I są ze sobą, bo chcą ze sobą być. 
Bo razem jest im lepiej niż osobno. 
Bo stojąc plecami do siebie są w stanie walczyć z całym światem, który jest cudownym miejscem, ale i potwornym miejscem. 

Bo chronią się w ten sposób. 

Kiedy jedna osoba w związku klęczy przed drugą, pełna obaw, kompleksów i strachu przed samotnością, to nie jest w stanie nikogo bronić. Zwłaszcza siebie. 

I ta druga osoba, też ma gołe plecy i walczy sama.

Tak, im jestem starszy tym mniej wierzę w słowa a więcej w czyny. 

Kiedyś napisałem: 
“Mężczyznę poznaje się po tym czy będzie przy Tobie kiedy wasze dziecko będzie miało 40 stopni gorączki. Kiedy kobieta powie, że jest chora a on będzie tuż obok.
Kiedy wszystko w życiu się pierdoli, a on mówi: zaczynamy od początku.”

Podtrzymuję to. Jest to prawda w którą cały czas wierzę. 

I tak, wierzę w długie, wilgotne pocałunki, kiedy ten świat się zaczyna i kiedy się kończy.

— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted byzupsonkotficaselseygotarinaneressianikogonigdybardziejtobecontinuedPrzygnebionakaotikJakisproblempleassuredesperateeewassupbruhzdziragprusalkadmiral2708vaniliowoSsomethingnawrockapassionativehavingdreamsmagolek22bajaderraszyderatristeheartbreakKawaiiNamidaLusiadissapointedbutnotsuprisedthesilenceofthealcoholicayemmgabunia

September 10 2017

panikea

Hej, Malv!

Nie wiem, co pomyślisz o tym mailu i jak go odbierzesz, ale nie po to go piszę, żeby się nad tym zastanawiać. Jeśli będziesz chciała, to po prostu skasujesz, i tyle.
Niezależnie kiedy bym z Tobą zerwał, efekt byłby ten sam.
Może to wytłumaczenie nie ma sensu, ale chciałem dać nam szansę inaczej: dać sobie szansę na otworzenie się na ten związek. To, że skończyło się tak, a nie inaczej, nie znaczy, że moje gesty były nieszczere i udawane. Robiłem, to co czułem. 
Wątpliwości mam zawsze, odnośnie do wszystkiego, staram się, żeby nie dyktowały mi każdego kroku.
Mam taką tendencję, self-preservation thing, do uciekania przed tym, co rani moje uczucia. Moje commitment issues są ogromne. Przepraszam, że Cię w ten sposób zraniłem, nie mam nic na swoją obronę. To żałosne w tym kontekście, ale chcę, żebyś wiedziała, że każda chwila z Tobą była dla mnie cenna i będzie mi tego brakowało.
Może kiedyś przypomnisz sobie to i zrozumiesz, że byłaś/jesteś kimś wyjątkowym w moim życiu. Mimo tego, jak to popieprzone chwilami było.

Bruno

— Piotr C. "BRUD"
Reposted bybadtimefutureiscominglaparisiennewruchujednostajniepopierdolonymsentymentalnawiksnergo

September 09 2017

panikea
Kobiety zawsze czują się gorsze. Kobiecie zawsze możesz wmówić, że jest gorsza. Wiecznie będzie szukała problemów, wiecznie będzie analizować rzeczy, które nie miały miejsca, wiecznie będzie panikować. Kiedy się jednak wkurwi, może cię bardzo zaskoczyć.
— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted bybadbloodthe-impossible-girlniskowomadriddmystolensoulrozentuzjazmowanakotficabadtimetworczeasylopathszpieg-z-krainy-deszczowcowsentymentalnaBalladynanatalianapartyhardorgtfomole-w-filizancejestnamdzisiajsmutnopersona-non-grataCaseinemy-whole-selfnoticemenot-good-enoughirbjarbirbcherrycokeelekkaprzesadatoffifeemojachorawyobrazniamysweetnewyorkmiserycrambieprzysniadaniukhal
panikea
Głęboko wierzę, że ludzie, którzy się obok nas pojawiają dzielą się na dwie kategorie. Czasami znajdujemy osobę, która będzie z nami na lata, a czasami zjawia się obok nas ktoś na chwilę. Na sezon. Jak kolekcja wiosna/lato, jesień/zima. Ktoś, kto jest z nami z określonego powodu. Ktoś, kto nas czegoś nauczy. O sobie albo o świecie. I siebie również. Ktoś, kto da nam dużo przyjemności. Obudzi w nas uczucia, które – wydawałoby się – dawno w nas przygasły. Ktoś, kto nas zmieni. A później po prostu odejdzie.
— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted by2708lekkaprzesadaniskowosinfoniademiedoearltkotficapapermannoquestionsczylipapryczkacziliblockedalwayshappypanmroklottibluebellnotyourstrawberryheadsbangbangottakheavencanwaitGogetlostwalkthemoonkingavonschabertAmebathisnonsensepomidorowabezmakaronu

September 08 2017

panikea

Kogut to mój wyjątek od zasady zlokalizowania. Kiedy jesteś w podstawówce, spotykasz ludzi z różnych środowisk. Złodziei, kurwy i bandytów. Żuli, nie żuli. Później to się kończy. Jak idziesz na studia, dookoła wyrastają tony nudziarzy. Kasa, blachy, kasa, znowu kasa i ile będę zarabiał, jak skończę aplikację.
– Mam drogie hobby. Ma cztery koła.

Byt określa, kurwa, zbyt. Pracujesz w kancelarii, to widzisz prawników, ludzi od reklamy i zmęczonych biznesmenów. Pracujesz w piekarni – poznajesz kosmetyczki, fryzjerki i robotników budowlanych. W sumie to nie ma znaczenia, bo wszyscy i tak są nudni i mają te same nałogi. Tylko wydają na nie inne pieniądze.

— Piotr C. POKOLENIE IKEA
Reposted byheinouskotficasentymentalna

September 07 2017

panikea

Życie emocjonalne stało się samojebką. Kluczowa jest tutaj cząstka „samo”.

Mężczyźni i kobiety zamiast w łóżkach, korytarzach czy na podłodze, dochodzą, owszem, ale samodzielnie i przed komputerami. Szybciej. Taniej. Bezpieczniej. Nikt ci nie strzela fochów, nikt nie ma żalu, wyrzucasz chusteczkę do kibla i możesz zapomnieć o wszystkim.

Relacje (jeśli już jakieś się trafiają) przeżywane są najsilniej na Facebooku i sprowadzają się do ustawienia statusu „w związku”. A później wklepywania hashtagów.

Wygoda jest mylona ze szczęściem. Za miłość brane jest zauroczenie. Zakochanie się w oczekiwaniach albo wyobrażeniach o partnerze to dzisiaj przypadłość częstsza, niż alergia na gluten. Znika umiejętność słuchania historii. Znikają podteksty. Zostaje sam tartak.

— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted bykotficalekkaprzesadapureeviltinkerbelljarkethralAmeba

September 05 2017

panikea

Problemem większości mężczyzn jest strach i brak wyobraźni. Brak spontaniczności. Nieliczni potrafią zrobić tak jak mój kumpel, który przez godzinę ścigał swoją kobietę aby ją przeprosić. Dopadł ją w pociągu na dworcu Warszawa Centralna, minutę przed odjazdem. Wbił się do wagonu. Wręczył bukiet róż w przedziale i wysiadł na Zachodniej. Większość kobiet które mijał miały nadzieję, że te kwiaty będą dla niej. (...)

Kobiety lubią gdy mężczyzna nie jest skąpy. Gdy potrafi na pierwszym, drugim czy trzecim spotkaniu zapłacić za jej taksówkę do domu. Po prostu otworzy drzwi od strony kierowcy. Zapyta ile będzie kosztował kurs. Po czym wręczy kierowcy banknot z nadwyżką i powiedzie: niech pan zawiezie panią tam gdzie ona prosi.

Kobiety lubią dostawać kosze kwiatów do pracy.Nie chodzi tutaj o badyle i płatki. W ten sposób daje się im coś więcej: zazdrość koleżanek. Każda z nich widząc jak ona idzie korytarzem ciągnąc ze sobą gigantyczny bukiet.
Wreszcie kobiety uwielbiają fuck eye kontakt. Patrzysz jej prosto w oczy. Uśmiechasz się do niej. Później patrzysz na jej usta. Później znów w oczy. Nie spuszczasz wzroku. Wytrzymujesz jeszcze chwilę. Aż do momentu. kiedy ona zacznie się czerwienić.

Tylko, w ogólnym rachunku to wszystko nie ma znaczenia.
Owszem 100 kwiatów do pracy, to piękne wspomnienia, może na lata. Ale faceta poznaje się po tym czy będzie przy Tobie kiedy wasze dziecko będzie miało 40 stopni gorączki.
Kiedy kobieta powie, że jest chora a on będzie tuż obok.

Kiedy wszystko w życiu się pierdoli, a on mówi: zaczynamy od początku.

— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted bycomiendoliricafutureiscomingfischikellaampajewskapinkcacaooDreamInMyPocketkatkadnienasyceniebezimienna23markotnaeternaljourneymole-w-filizancefinatkalottibluebellramoneskagotarinanaiko6necropixiekikskotficaabstrakcjajoanmbe-yourselfokiemnieogarnieszaduroweinsatiabilityRuda-Shutythenatusslekkaprzesada

September 01 2017

panikea
Im jestem starszy, tym bardziej jestem przekonany, że liczą się proste rzeczy. Nie kasa, tylko miłość. Że każdy ranek to nowy początek. Że można porozmawiać bez ściem, tarcz i szóstych znaczeń i mówić dokładnie to, co myślimy. Że stary mercedes, może dać tyle samo radochy co Ferrari. Że można siedzieć pod drzewem, pić tanie wino, jeść kurczaka palcami i być bardziej szczęśliwym i pełnym, niż wpierdalając śledzia zawiniętego w pączek, w ekskluzywnej skandynawskiej restauracji, gdzie na stolik czeka się trzy miesiące
— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted bymontepovideokotficapureeviltobecontinuedordinarylovefreewayszyderacysiapleassureacetylcoaSanderke1czerwcaczajnikqNormaMortensonpiinkskiesinsatiabilitycreuregregorczykmsgrialux32708aalison34graywallkashkashrusalkadmirallottibluebell

August 31 2017

panikea
Dzisiejsze związki polegają na tym, że ludzie zdzierają z siebie ubrania, on dochodzi na jej brzuch albo tyłek, ale nie mogą nawzajem dotykać swoich telefonów.
— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted bymystolensoulinsatiabilitykotficapureevilAmeba

August 30 2017

panikea

Czasami budzę się w środku nocy w nieznajomym hotelu i nieznajomym łóżku gdzieś na końcu świata i zaczynam się bać. Żelazna klamra łapie mnie i powoli wpadam w panikę. Jak to? To już ta chwila? Jestem już tak stary? Ludzie robią głupie rzeczy w obawie, że wszystko w ich życiu już się wydarzyło.

Już nie będzie pierwszych randek.

Już nie będzie tego uczucia, kiedy po raz pierwszy ściągasz z niej stanik, ona ma dwadzieścia lat i pachnie bzem.

Nie będziesz już na studiach.

Nie będziesz już pił do rana z przyjaciółmi, budując więzi, które są w stanie przetrwać dekady.

Nie będziesz krzyczał do niej pełnym głosem „kocham cię” i nie będziesz już widział pełnego oddania uśmiechu kobiety. Bez śladu cynizmu. 

Nie zobaczysz już nigdy światła w jej oczach na twój widok, kiedy masz swoje usta trzy centymetry od jej i trzymasz jej twarz w dłoniach

— Piotr C. "BRUD"
Reposted byzupsonkotfica

August 26 2017

panikea
Za szmal kupujesz obecność, a nie uczucia. 

Kupujesz wsady, nie wierność. Kupujesz to, że inni patrząc na nią, na jej uda, cycki, kieckę, biżuterię i samochód, za które zapłaciłeś, myślą TEN TO DOPIERO MA SZCZĘŚCIE. 

Ale, ziomek, cały czas obowiązuje zasada: „kupujesz ozdobę, dostajesz ozdobę”.  Nie wierność, miłość oraz przywiązanie. 

Bo, widzisz, kobieta to taka dziwna istota, że nie szanuje tego, który tylko płaci. Bo sama kasa to, mój misiu, za mało. Czasami zdarza się nawet taka, że kocha kogoś, kto jej nic nie daje, a wszystko zabiera: kasę, figurę, szacunek do siebie, pewność siebie i blask oczu. 
— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted by7cm28mmpapermanheavencanwaitzupsonschattenreichladymartininiskowopozakontrolalottibluebellataszkaAmebablackberry21

August 24 2017

panikea

30 czerwca 1859 roku Charles Blondin wszedł na linę zawieszoną na wysokości 49 metrów.

Sama lina miała 340 metrów. Była rozciągnięta nad wąwozem przy wodospadzie Niagara. Blondin wszedł na linę i zaczął po niej powoli chodzić. W połowie drogi stanął na chwilę i zrobił salto do tyłu. I poszedł dalej.

W ciągu najbliższych kilku miesięcy przejechał po tej linie na rowerze, przeszedł po niej z zawiązanymi oczami, w łańcuchach na nogach, a raz nawet przeszedł po niej dźwigając kuchenkę. Tak, kuchenkę. Taką do gotowania.

Pewnego dnia przyszedł tam z taczkami. Krzyknął: „Kto wierzy, że jestem w stanie przejść po tej linie pchając taczki?” Wszystkie ręce poszły w górę. Blondin skierował wzrok na jednego faceta z tłumu.

– A Pan wierzy? – zapytał

– No jasne – odpowiedział tamten.

– Na pewno? – upewnił się Blondin.

– Oczywiście!!

– To zapraszam do taczek.

Wnioski? Jak to ładnie podsumował profesor psychologii Mark S. Lewis, z sukcesem w życiu jest tak, że nie ma on nic wspólnego ze sławą, pieniędzmi czy szczęściem, lecz bardzo dużo wspólnego ze strachem. Są takie chwile, kiedy życie mówi ci „Wsiadaj do taczki”, a ty strasznie nie chcesz do niej wejść, bo generalnie tu gdzie jesteś, jest ci ok. I wtedy musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: czy bardziej chcesz być po drugiej stronie liny? Czy może bardziej się boisz, że spadniesz na dół?

To szatańska alternatywa. Co jest potrzebne do rozwoju? Brak akceptacji. A co jest potrzebne do szczęścia? Akceptacja.

— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted by2708emsonbadbloodmyinstantneed

August 21 2017

panikea
Jak to kiedyś napisała pewna doświadczona pisarka: “Generalnie zasada jest jedna: na mężczyznę czekać nie wolno”. I uwierz mi koteczku, doskonale wiesz, kiedy facet dostaje pierdolca na twoim punkcie. Oczy ci wtedy bardziej błyszczą. Usta stają się bardziej czerwone. Cycki bardziej ci sterczą. Czujesz władzę.On patrzy jak Bambi w smartfona, czekając kiedy odpiszesz. Jeśli on nie reaguje, to zwyczajnie nie ma na to ochoty. Jeśli nie odpisuje, to ma cię w dupie. Jeśli nie przedstawia cię znajomym, to nie traktuje cię poważnie.I wiesz co jest najlepsze? 
Niestety w takiego faceta najbardziej się wkręcisz.
— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted bygreen-teazupsonniedonaprawieniainto-blackmay29thjamaicanbeatforgoodandforbadblackberry21pinkdresswarkoczKurkaWyluzujpikkumyysilentlybitch

August 17 2017

panikea
Nie ma przyjaźni po rozstaniu

„Zrywam z tobą, ale zostańmy przyjaciółmi”. („Twój pies zdechł, ale możesz go sobie zatrzymać. Ostrzegam, trochę śmierdzi”).

Nie ma przyjaźni w związku, gdzie jedna osoba rzuciła drugą. Między nimi są tylko złudzenia.
— Piotr C. pokoleneikea.com
Reposted by2708thatwasntadreamnezavisanzupsonayniskitanaAcidovskymycelinelekkaprzesadajamaicanbeatleksandrakhalbadassfromhellalwayshappypkz451cranniesofsoulinspirationsinsatiabilityfunnybryanamilsabelleUnknownMind

August 12 2017

panikea
Nigdy nie będziemy młodsi niż w tym momencie, a życie ucieka tak szybko. Za 100 lat wszyscy wy, którzy to czytacie i ja, który to piszę, będziemy martwi.
Żyjemy dwoma życiami. Tym, które widzą inni. I tym, w którym jesteśmy sami.
Jedni ludzie boją się wysokości, inni boją się samotności, są też tacy, którzy boją się węży, czy pająków, lecz najbardziej boimy się siebie. W jednym i drugim życiu kłamiemy. Ale sobie bardziej. Żyjemy iluzjami, które mają nas przekonać, że jesteśmy lepsi niż w rzeczywistości
— pokolenieikea.com
Reposted bynothingforyouzagadkaalwayshappyshithappenss

August 10 2017

panikea

Kłótnia.

Mężczyzna:

– Ale o co ci chodzi?

Kobieta:

– Wszystko w porządku.

Mężczyzna obraca się dupą. Ona jest wstrząśnięta jego reakcją.

Wyjaśnijmy to porządnie. „Wszystko w porządku” dla faceta = „Wszystko ok. Będzie lodzik i bzykanko.” „Wszystko w porządku” dla kobiety = „Zmarnowałeś mi dzień, skurwysynu, i jeszcze udajesz, że nie wiesz, o co mi chodzi!?”

— pokolenieikea.com
Reposted bykotficaBalladynalillepuppetbolimycelinelajcytatynotperfectgirlendlesslove16noirceurzwyklajakzawszebansheOkruszekBloodEvenaturalgingeryield-to-mepkz451bellabelladancingwithaghostpiehusjstrbltrampkowaamericanoblackberry21sentymentalnafunnybryana

August 07 2017

panikea
0117 4b9c 390
Reposted byAmebalajzoisentymentalnakashkash
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl