Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 19 2017

panikea

Kobieta bardzo szybko  się orientuje, że mężczyzna może odmówić schabowego z kapustą i kartoflami, może odmówić piwa i wódki, może odmówić nawet seksu, bo jest skrajnie wykończony, ale niemal na pewno nie odmówi, gdy zaproponuje mu się zrobienie laski. Zwyczajnie byłaby to nieuprzejmość.
— Piotr C. "BRUD"
Reposted bynothingforyouzupsontobecontinuedmyrlagingerowaaohhhtristecukierpuderx3fridays-karmasheismysinexploode

June 16 2017

panikea

Najlepszy sposób na kobiety miał porucznik Dimitrij Rżewski. Porucznik Rżewski usłyszał, że aby poznać kobietę, trzeba do niej podejść (swobodnie i męsko), porozmawiać o pogodzie i przedstawić się. Pewnego dnia porucznik Rżewski spotkał dziewczę cudnej urody. Dziewczę spacerowało z psem. W oryginale był to pudel, ale biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy, byłby to pewnie yorkshire terrier. Podszedł do kobiety, z całej siły kopnął psa w dupę i zagaił: „Nisko leci. Chyba na deszcz… Nawiasem mówiąc, niech pani pozwoli się przedstawić: porucznik Rżewski”.

— Piotr C. "BRUD"
Reposted bypapermanbiauekLukasYorkricejuggler
panikea
Nie chodzi o to, jakie kto sprawia wrażenie. Chodzi o to, aby dobrze się czuć w czyimś towarzystwie.
— Piotr C. "BRUD"
Reposted byKawaiiNamidazyrafafreewaypapermanzupsonblackatlassorchideaaaabadbloodsentymentalnacatchdimomentinyouznikajactacolatawysokohighsoulczylipapryczkaczilipankejkrusalkadmiralohmydeer

June 10 2017

panikea
Dzisiaj kobieta czuje się bezpiecznie z pełnym kontem a nie mężczyzną. A żyjemy w czasach egotycznych. Partner jest zazwyczaj po coś. Bo podbija pozycje społeczna., bo potrzebujesz seksu, bo jest wygodniej. W schodzenie głębiej mało kto się bawi. Ludzie są na to za bardzo skupieni na sobie. 

— pokolenieikea.com
Reposted bynoquestionseternaljourneyniezwyyklaoretyfreeway

June 06 2017

panikea
Żyjemy dwoma życiami. Tym, które widzą inni. I tym, w którym jesteśmy sami
— pokolenieikea.com
Reposted bynothingforyouczaaadzikearltplugsspapermanheadsbangbangpersona-non-gratamyszkaminnieshitsuriKrowiPlaceknot-good-enoughselseyniechceszmniepoznacAyumijethragdybammagolek22toolongazazelmirabellmojanazawszetinkerbelljarnotperfectgirllievesmokingtimedajmicosodsiebieazazelpurplecornflowersczekoladowysenzyrafadeliberacjafreewaywonderwallinherownway

June 01 2017

panikea

Do sukcesu prowadzi pozornie prosta droga. Składa się z pięciu elementów, stojących razem niczym orkiestra na wiejskim weselu pełnym kiczu, tipsów, wódki, niewygodnych butów (a na koniec ktoś kogoś i tak bzyknie gdzieś na zapleczu).

– pasja – jeśli robisz coś z miłości pieniądze i tak przyjdą.

– praca – zapierdalasz i się przy tym dobrze bawisz.

– świadomość uciekającego czasu. Kiedy ludzie naprawdę zaczynają żyć? Kiedy mierzą się ze śmiercią.

Potrzebny jest też kop w dupę we właściwym momencie – matka, przyjaciele, nieznajomi, ludzie, którzy są w stanie cię zainspirować. Bo w pewnym momencie każdy ma wątpliwości. I wtedy potrzebna jest osoba, która lśniącym czubkiem buta strzeli cię prosto w rów.

Tak, tak zgubiłem piąty element. Ten piąty to: chęć nieustannego rozwoju. Nasze życie ma to do siebie, ze w pewnym momencie się zatrzymuje. Brakuje nam celu. Jest kobieta albo mężczyzna u boku, jest mieszkanie albo dom, jest dużo chińskich elektronicznych zabawek, jest dziecko albo dzieci i co dalej?

A chodzi o to aby cały czas szukać. Nowych doznań, nowej wiedzy, nowych przyjemności. Z dziecięcą ciekawością świata.

Masz 40 lat i całe życie chciałaś się uczyć hiszpańskiego? Zrób to.

Chcesz skończysz szkołę? Do dzieła.

Chcesz przejechać Stany w kabriolecie ze Wschodu na Zachód? Zbieraj kasę.

I ta druga osoba, która z nami jest musi nas do tego zachęcać. Musi nas napędzać abyśmy byli lepszymi ludźmi. Abyśmy starali się bardziej. Inaczej sens naszego istnienia sprowadza się do podbijania magnetycznej karty przy wejściu do biurowca, zwanego Mordorem.
— pokolenieikea.com
Reposted bytake-me-to-ScotlandWilalenamojanostalgianietutejszaAmebasentymentalna

May 25 2017

panikea
Nie wybaczam.Nie wierzę w drugie, trzecie i dziesiąte szanse. jak ktoś raz Cię wydymał, zrobi to ponownie.
— Piotr C. POKOLENIE IKEA
Reposted byhashAlexssplugssemerencjaheavencanwaitDzessikanotherwaytodieszyderanezavisannothingforyouBloodEvezupsonthesilenceofthealcoholicsomebunnyczylipapryczkaczilirinahpaulinac26alwayshappySsomethingpersona-non-gratazwyklajakzawszeHoHojustanotherdreamerniechceszmniepoznacnoirceurcoolstorybro23alliwantisyousgrialux3azathiananiedopowiedzeniaapureeviltiredeverydayinspirationslouvecreureaynisyourhabityveeeindygoniezwyyklayouandmeforeveraksmiimipozakontrolaunhappysdepresjaladylenakindofnightmarepersona-non-gratakittylitterazazelKwiatyKawaPapierosyDontKillMepozakontrolanezavisanwdzikiewinozaplatanismokingtimebanshealliwantisyounoquestionsmajaannapomrukiblackberry21zyrafaviolethillsokofreewayBilet

May 20 2017

panikea
Życie emocjonalne stało się samojebką. Kluczowa jest tutaj cząstka „samo”.

Mężczyźni i kobiety zamiast w łóżkach, korytarzach czy na podłodze, dochodzą, owszem, ale samodzielnie i przed komputerami. Szybciej. Taniej. Bezpieczniej. Nikt ci nie strzela fochów, nikt nie ma żalu, wyrzucasz chusteczkę do kibla i możesz zapomnieć o wszystkim.

Relacje (jeśli już jakieś się trafiają) przeżywane są najsilniej na Facebooku i sprowadzają się do ustawienia statusu „w związku”. A później wklepywania hashtagów.

Wygoda jest mylona ze szczęściem. Za miłość brane jest zauroczenie. Zakochanie się w oczekiwaniach albo wyobrażeniach o partnerze to dzisiaj przypadłość częstsza, niż alergia na gluten. Znika umiejętność słuchania historii. Znikają podteksty. Zostaje sam tartak.

— pokolenieikea.com
Reposted bynocnerozmowyokosmosiekotficaAmebaMissMurder

May 18 2017

panikea
Jest druga rano. Godzina tęsknoty za ludźmi, którzy nie tęsknią za nami.
— Piotr C. "BRUD"
Reposted byDzessikAnjax333papermanniechceszmniepoznacrinahnoquestionsblackberry21

May 10 2017

panikea
Wiesz, kiedy miałam 16 lat to byłam w pierwszej klasie ogólniaka. Człowiek miał proste plany: skończyć szkołę, iść na studia, podbić świat. Zakochać się. I być całe życie z jednym facetem – mieć z nim dzieci. Być z nim, a nie zastanawiać się, czy lepiej nie byłoby mi z kim innym. Jeśli jakiś facet miał żonę to był automatycznie skasowany. Nie myślało się o nim wcale –  w końcu jakaś dziewczyna i on sobie przysięgali (nie ważne przed kim). Nawet jak był ciachem tysiąclecia to się nie tykało. Bo jakby się tknęło, to sumienie nie dawało spać. A teraz jak w piosence Sokoła: ” Dwa sumienia – wada genetyczna połowy pokolenia. Drugie zezwoli, jak to pierwsze nie da pozwolenia”.

Zasady były proste: nie podkładało się świń. Pewnych rzeczy nie można było robić i się nie robiło: nie flirtowało się z chłopakami koleżanek. Jeśli tak to trzeba było liczyć się z tym, że wytarga Cię za włosy…

Nie udawało się, że się kogoś lubi. Dużo częściej mówiło ‚spierdalaj’ przed, a nie po rozłączeniu rozmowy telefonicznej. Nie szpanowało na fejsie kasą i wyjazdami. Każdy kołował jakieś grosze – raz miałam ja, raz kto inny z mojej ekipy. Kupowało się paczkę fajek i wino i na wagarach piło je na ławce w parku. Śpiewając na głos: Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły (glany obligatoryjnie oparte o oparcie :D).

Miałam ostatnio taką kiepską zagwozdkę moralną i zastanowiłam się, co ta 16 latka, którą byłam, powiedziałaby o tej trzydziestolatce, którą jestem. I doszłam do wniosku, że zjebałaby mnie jak psa. Właśnie za to, że ‚dorosłość wymusiła na mnie’ wiele kompromisów. A potem z przyjaciółką (właśnie taką z ogólniaka) doszłyśmy do wniosku, że to nie ‚dorosłość’ coś na nas wymusiła. Po prostu wtedy obowiązywały zasady. Teraz zasad nie ma. To znaczy są. Ale kasuje je jedna naczelna: ” Jeśli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można
— listy na pokolenieikea.com
Reposted bykotficapapermannietutejszanothingforyoumalewredneblondasylopathaynisbluejanebadbloodmycelineirmelinSa7xCCprzedmaranczowydyziakxsylwiawiktoriaaportraysdeadlytereseekpozakontrolamalinysieskonczylycharlotteagazelkamotyla-nogahaszraafreewayflameonmotherfuckersmagolek22havingdreamsdefencelessollwetryagainpozakontrolazapachsianapurplecornflowerspersona-non-grataSenyiakamykowatacasanovaredAinsworthCassbambalamKacSoussemesoutehersmile
panikea
W życiu jest tak, że czasami musisz się zderzyć ze ścianą. Musisz nabić sobie potwornego guza. I wtedy ktoś, prawdopodobnie, jebnie cię jeszcze prosto w brzuch. Wówczas sobie przypomnisz, jak fantastycznie jest mieć płuca. Jak cudowny jest każdy bezproblemowy oddech. Jak cudowny jest krzyk.

A później? Później musisz wstać, oprzytomnieć i rozwalić tę ścianę, albo ją obejść.

Wstań, więc. Ja próbuję.
— Piotr C. POKOLENIE IKEA
Reposted bykotficanietutejszapapermanczajnikqbadbloodmisiaczek95Rybciaaablacksadcatzwyklajakzawszeniemaproblemualicexxxikropkaiamlosingmyselfffaromatycznienezavisaninvissibleemadriddgraywallesperanceafraidoflifeeternaljourneyzupsonportrayseagle-snowfutureiscomingolczimusialpersona-non-gratarozentuzjazmowanaearltkoloryzacjaAdonisumierajstadexploodeziinnocencjaawakenejzeniebieskieoczyguerrieratellmemore-liesbeautifull-lieadwokatdiablaselseyinnocent-whispergazelkanotperfectgirlblacksadcatearltEllaEllamalajnainaajrimore-than-a-memorylfiatkojanka89kanadyjskazimapolskijazzblubraperesekerecorazmniejluvsickSzaszaszahoudabesomebodyanastasierudzinskamielleastrophysicistcukierpuderx3flyleafpozakontrolaeternaljourneyirbjarbirbinsatiabilityniedoopisaniagabriellewwannie2708iwannatobelovedbyumyouzaufajswojemuscenarzysciesiakasia

May 09 2017

panikea
Przyjęcie chyba się udało, bo wszyscy dużo mówili, choć mało rozmawiali.
— Piotr C. "BRUD"
Reposted byzupsonkotficastepywilczeirmelinasylopathviolatorlifeistragicajri

May 08 2017

panikea
Jeśli Biblia jest dowodem na istnienie Boga, to Piotruś Pan jest dowodem na istnienie Nibylandii.
— Piotr C. "BRUD"
Reposted bypureevilmycelineDzessiklubje

May 05 2017

panikea

Karina jest singielką.

Jest ich mnóstwo w moim mieście. Od poniedziałku do piątku praca. Są garsonki, są miny, jest makijaż, profesjonalizm, szpilki, starannie dobrane staniki i minki jest ą, i jest ę. UMIEM – PAMIĘTAM – WIEM – ZROBIĘ TO – BĘDZIE W TERMINIE. Są zakupy w hipermarkecie, gdzie podobne samotne kobiety pakują do swoich wielkich toreb płatki owsiane i mrożonki, trzymając na drugim ramieniu laptop. Nikt nie pomoże dźwigać zakupów, nikt nie ma wymagań: chcę kurczaka, mam ochotę na piwo, jakie wino, nie kupuj papierosów, obiecałaś, że rzucisz.

A w piątek jest klub, w nim mężczyźni, z których większość jest pijana (jak proszą o numer, to podaje im 566 108 100). Większość jest namolna, a ci, którzy są najfajniejsi, chcą ją na raz. I czasem to nawet robi, bo myśli „A co mi tam”, bo każda kobieta ma swoje potrzeby. Bo potrzebuje męskiej ręki. Szczególnie między swoimi udami.

Od pewnego czasu widzi, że nawet na jednorazowe pójście do łóżka konkurencja się robi coraz większa. Kobieta po dwudziestym piątym roku życia jest jak pies. Jeden rok życia liczy się jej za cztery. A w klubie są dziewiętnasto-, dwudziesto-, dwudziestojednoletnie dziewczyny, które wychodzą z facetami ot tak. Ona musi się zdecydować, czy chce startować w tej konkurencji. Na razie strzela sobie foty, bo teraz wszyscy robią foty niczym Japończycy i koniecznie muszą być z dzióbkiem, o co akurat jest jej łatwo, bo trenuje to od lat, zanim dziubek był jeszcze mainstreamem.

Później są jeszcze pijane telefony i sms-y. Do eks. Albo do faceta, do którego w żadnym razie nie powinna się odzywać, i gdy jest trzeźwa, nawet rozumie, że nie powinna tego robić. I wcale nie pomaga to, że mówiła przyjaciółce, żeby jej zabrała w takiej sytuacji telefon, bo celowo poszła do łazienki, tak aby ona tego nie widziała. A najgorsze jest, że jego numer zna na pamięć i może go recytować we śnie i po spożyciu w różnych konfiguracjach, to jest normalnie, od tyłu, w liczbach porządkowych jak te, które podajesz w banku (podaj drugą cyfrę telekodu itp.).

I w telekodzie się myli, a przy jego numerze nigdy.

— Piotr C. "BRUD"
Reposted byzupsonkotficacomiendoliricasentymentalnaniewdziecznasmokingtimegoldenowlsaturdaycomeslow

May 04 2017

panikea
Straciła kontrolę nad swoim życiem. Nie ma planu. Płynie. Nie wierzy w nic.  Ma nadzieję, że ktoś ją ocali. Tajemnica polega na tym, że ocalić się może tylko ona sama. Ale nie jest w stanie.
— Piotr C. "BRUD"
Reposted bysthwentwrongzupsonpapermanthe-impossible-girlkotficaAmebafutureiscomingbeinthekato3kanorexianervosaobliviousnotperfectgirlgemmymayamarblackheartgirliamanartistuciekamsmokingtimeNoWindOnlyQuietmojanazawszeBirdofParadisesentymentalnaxlickmysneakershumanealwayshappyfreewaytobecontinuedaleanderczoogoldenowltoniewszystkowithoutworryThe1995littlehumanheavencanwaitgabryniarealfakeBalladynamikrokosmosglamorousitwaspaintruskawkowa11palahniuks-laughterdancing-shoesbadbloodmisiaczek95blacksadcatnezavisanegoistkaafraidoflifeigaannabeltaneguerrieraitwillgetbettermalajnainasleeplessyblueberry77tobecontinuedspitamyinstantneedpikkumyyso-skinnyniceshotnot-good-enoughblackbagirasupposedtobenojkamarisettealeanderolvidobadassfromhellsentymentalnapandziswiatSalute
panikea
Ja. - Z kobietami jest jak z fast foodem. Jeśli facet ma dobry obiad w domu to nie je fast - foodów na mieście. 

Olga. - Nawet jeśli w domu będzie miał kawior i szampana to i tak po pewnym czasie zacznie narzekać, że ciągle dostaje to samo i że chce kawał niezdrowej krowy albo jakąś świnię. 


— Piotr C. – Pokolenie Ikea. Kobiety
Reposted byzupson zupson

May 03 2017

panikea
Kobiety są w stanie wybaczyć tysiąc pięćset na rękę. Kobiety są w stanie dużo wybaczyć mężczyznom pod warunkiem, że ich kochają. Kobiety są w stanie wszystko zrobić dla miłości. Ale zawsze są rozczarowane brakiem zainteresowania.
— Piotr C. "BRUD"
Reposted bypurplecornflowers28mminvissibleeAmebakotficaniezwyyklanowgetlostDzessikyveeeshitsurigitarowaaaAserialowaaanecropixieandziaainthemiddleofnowherehoudacamilleeRozanopalcaJutrzenkastoprocentsercakanadyjskazimapolskijazzsentymentalnaover-landlariflettelonelypassengerfallofatlantisfridays-karmaniskowoheavencanwaitbadbloodgreen-teaanecianowwikselusiveitemizetazniebieskimibakatsonlonelypassengerlittleburnbadassfromhell2708myouifyouleave

April 28 2017

panikea
Nie chodzi o to, jakie kto sprawia wrażenie. Chodzi o to, aby dobrze się czuć w czyimś towarzystwie.
— Piotr C. "BRUD"
Reposted byKawaiiNamidaAmebabadbloodczylipapryczkaczili2708noquestionseternaljourneyirmelindraiahope24notperfectgirllubie-latoover-landmrs-cosmoslaparisienneoversensitiveAnnjuwinnym-swieciedziza28mmsaureusyouwillneverfindmeBirdofParadisekotficanotperfectgirlRybciaaabe-awesome-today2708pauzaiamanartistna-zakreciezyrafaviolethillsomebunnymyinstantneedczesctrawadzizamidnightlovermysteriousshadowomg-archylalunamirabellamkejttantalummontepovideophotoola

April 25 2017

panikea
Czasami na swojej drodze spotykasz osobę, której nie należy wkurwiać. To ja.
— Piotr C. "BRUD"
Reposted byjamaicanbeatniedonaprawieniabrzasksgrialux3thesilenceofthealcoholicthe-impossible-girlnergopurplecornflowersohmydeernovocaineszyderarusalkadmiralkaiszaNoshitinspirationsleniwieecmeemnieniewesolacoldbloodimpressiveagatojaanevergoodenoughpapermanniemiluchpomrukipodprzykrywkadeepbluexbukazlajasnaacreuresmokingtimenoquestions

April 24 2017

panikea
Siedzieliśmy na plaży z widokiem na Grubą Kaśkę, czyli warszawską studnię miejską przy Wiśle.
Jej nazwa pochodzi od Grubej Kaśki, to znaczy studni miejskiej z XVIII wieku przy placu Bankowym. Czyli, reasumując w stolicy są dwie Grube Kaśki, a kiedyś był jeszcze bar o takiej nazwie, a więc trzecia.
Bruno, kiedy mu to opowiedziałem, skomentował tylko, że on zna jeszcze jedną grubą Kaśkę na Mokotowie i ze dwie na Bemowie. A ta na Mokotowie dobrze operuje biodrami.
— Piotr C. "BRUD"
Reposted byzupsonAmeba
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl